

Według słownika relikt to pozostałość dawnych epok która pozostała do dziś w niezmienionym stanie. Odnosi się raczej do świata flory i fauny, choć reliktami mogą być rzeczy materialne. Był czas że Chemnitz wymazano z mapy. Po prostu zmieniono nazwę. I na cześć twórcy i ideologa komunizmu nazwano Karl-Marx Stadt. Nazwa nobilituje i miasto jest czwartym co do wielkości w niewielkim socjalistycznym skansenie czyli Niemieckiej Republice Demokratycznej. Nazwa miasta Chemnitz pochodzi od nazwy rzeki nad którą jest zlokalizowane. Co ciekawsze nazwa pochodzi też z języka łużyckiego gdzie ,,kamienica,,oznacza kamienisty strumień. Miasto pierwszy raz pojawiło się na kartach historii w roku 1143 ale dopiero rewolucja przemysłowa w XIX wieku przynosi mu sławę. Od roku 1871 czyli dacie powstania Cesarstwa Niemieckiego następuje znaczny wzrost populacji w związku z industrializacją. Chemnitz staje się jednym z największych ośrodków przemysłowych Niemiec a także największych miast. Na początku lat trzydziestych XX wieku liczba mieszkańców dochodzi do 361 000. I to jest apogeum populacyjne. Druga wojna światowa jest dla Chemnitz tragedią. Miasto jest bombardowane i ulega zniszczeniu w 80%. Dzięki ponad 200-letniej historii przemysłu i mozolnej odbudowie, miasto staje się centrum technologicznym, skupiającym się na przemyśle motoryzacyjnym i dostawczym, inżynierii mechanicznej oraz technologii informacyjnej.





Chemnitz odwiedziłem już trzy razy. Za każdym razem pobyt mój się wydłuża. Dwa lata temu powodem wizyty była kawa w McDonalds. Gdy już wróciliśmy i ,,gugel,, prosił o opinie wyświetlił mi się ON relikt socjalizmu czyli pomnik Karola Marksa. I wtedy obudziła się żądza zobaczenia tego reliktu na ,,własne oczy,,. Podczas październikowej wyprawy do Polski zobaczyłem go w porze nocnej , a teraz powrót z wakacyjnej rejzy z pełną premedytacją prowadził przez Chemnitz.






Zrobiłem sobie krótki spacer przez centrum gdzie budynki Starego i Nowego Ratusza sąsiadują z modernistycznymi budowlami powojennej odbudowy i zrobiłem sobie mała sesję z ,,Koop,,-em czyli ,,Czachą,, jak lokalsi nazywają monument. Ten krótki spacer determinuje decyzję by za rok w drodze powrotnej kolejnej rejzy zatrzymać się na noc w Chemnitz i zapoznać się z modernistyczną architekturą ,,enerdówka,,. Tym bardziej ze jest w Chemnitz przyzwoite Muzeum Techniki co też leży w sferze moich zainteresowań.

Karol Marks – ,,człowiek – orkiestra,, filozof, ekonomista, teoretyk społeczny, dziennikarz, historyk i w końcu krytyk kapitalizmu. Dzieje jego życia to kalejdoskop zmian. Ścieżka ,,przymusowych,, emigracji wiedzie przez Francję i Belgię. Głoszone przez niego idee nie podobają się ówczesnemu systemowi. Wraz z drugim ,,brodaczem,, Fryderykiem Engelsem tworzą pojęcie ,,materializmu historycznego,, a swoje idee wydaja w ,,Manifeście komunistycznym,,. Dziełem życia Marksa jest trzytomowe dzieło ,,Kapitał,,. Życiorys niezwykle bogaty a tu nie miejsce na panegiryk głównego teoretyka komunizmu i socjalizmu.

Pomnik robi wrażenie tym bardziej że zadbano o drugi plan. Wysoki na 7 metrów posąg ustawiono na czterometrowym postumencie. Tłem dla pomnika jest budynek mieszkalny na którego fasadzie na wysokość ośmiu pięter zainstalowano ,,mural,, z czterojęzycznym cytatem. Zawsze aktualnym cytatem ,,Proletariusze wszystkich krajów łączcie się,,. Pierwotnie gorliwi ,,towarzysze,, z komitetów w Berlinie i Moskwie chcieli postawić posąg całej sylwetki Marksa. No ale jeśli sama głowa waży prawie czterdzieści ton……..Twórca rzeźby Lew Jefimowicz Kerbel, który poświęcił monumentowi sześć lat życia stwierdził że ,,głowa, obroni się sama i obroniła się. Pomnik ustawiono w 1971 roku po przetransportowaniu go z Leningradu i zmontowaniu z 95 części. Od tego momentu jest miejscem wszelkiego rodzaju demonstracji, wydarzeń i happeningów bez względu na ideologie i orientacje. Odwiedzając pomnik już drugi raz mogę stwierdzić że ,,wrósł,, w miasto. Nie jest reliktem komunizmu tylko dziełem sztuki. Mimo rodowodu zyskał akceptację ogółu i podczas mojej sesji zauważyłem że dwie pary wyznaczyły sobie miejsce pod pomnikiem na miejsce spotkania. W pewnym sensie Karol Marks łączy ludzi przynajmniej w Chemnitz.

Szwendając się po dawnych terenach utopijnego komunizmu, który dla mnie w wielu wypadkach jest wspomnieniem lat szkolnych dopiero teraz doceniam monumentalizm i ekspresje socrealistycznej sztuki i uważam że powinniśmy zachować je dla potomnych. Wymazywanie pewnych okresów z historii nigdy nie wychodzi na dobre.
