

Półmetek lata zbudził drzemiący zew gór. A jak góry to w moim przypadku Ardeny. Celem szwendy były ruiny średniowiecznego zamku w Herbeumont. Raptem trzy godziny niezbyt spiesznej jazdy samochodem. Do eksploracji ruin dołożyłem sobie spokojną około dziesięciokilometrową trasę po okalających ruiny zamku górkach. Nie było stromych podejść, trawersowania po zboczach czy wspinania drabinami. Tylko normalne marszowe tempo wśród drzew, których tak bardzo w Niderlandach mi brak. To nie znaczy że ich nie ma, są ale inne. Bardzo miłym dodatkiem było towarzystwo mojego syna. Taki męski trip.






Zamek Herbeumont góruje nad doliną krętej La Semoise. Oznacza to naprawdę imponujące widoki. Klif na którym go zbudowano ma 111 metrów. Wybudowano go w 1268 roku na zlecenie Jana de Rochefort. Pierwotnie planowano budowę sześciu wież i donżonu otoczonych murami. Na tak powstałym dziedzińcu zbudowano budynki mieszkalne i gospodarcze. Zamek z trzech stron chroniły strome klify a z czwartej sucha fosa. Przebudowano go gruntownie w wieku XV a następnie XVI aby dostosować jego obronę po wprowadzenia artylerii. Zamek kilkukrotnie przeszedł ,,z rak do rąk,, jak to z zamkami drzewiej bywało. Był oblężony po raz pierwszy w roku 1558 podczas wojny włoskiej. W wojnie trzydziestoletniej był kilkukrotnie atakowany, po czym w roku 1657 z rozkazu króla Ludwika XIV rozebrano jego fortyfikacje. Od tego momentu pozostawał w ruinie do roku 1938 gdy wpisano go na listę dziedzictwa kulturowego. Zwiedzanie ruin jest darmowe, całododbowe. U podnóża znajduje się mały bezpłatny parking, na którym można przenocować w kamperze lub samochodzie. Herbeumont posiada trzy kempingi z czego jeden wyłącznie dla kamperów. Baza jak na to niewielkie miasto spora. W miasteczku jest kilka restauracji, lecz brak sklepu. Sporą atrakcją widokowa jest dawny kolejowy wiadukt o siedmiu przęsłach, wysokości 40 metrów i długości 120. Z wiaduktu możemy podziwiać rozległa ekspozycję na okolicę. Pogoda nam dopisała, widokowo było naprawdę dobrze. Tekst jest krótki jak nasz pobyt , bo w tym dniu Herbeumont był tylko przystankiem w drodze.




