

Pekin ma kilka obliczy. Najbardziej znane to te z Zakazanym Miastem, Pałacem Letnim, Świątynią Niebios i placem Tiananmen. Drugie to bardzo przypominające Moskwę czy Kijów, przestrzenne pompatyczne miasto szerokich arterii zabudowanych typową zabudową czasów socjalizmu. I ostatnie, najciekawsze dzielnice Starego Pekinu. Nazwa hutong to określenie wąskich ulic lub zaułków zabudowanych domami nazywanymi siheyuan. Cechą tych domów był wewnętrzny dziedziniec z wrotami skierowanymi na południe i pozbawiony zewnętrznych okien. Słowo siheyuan oznacza dziedziniec choć właściwsze byłoby określenie domy na dziedzińcu. Siheyuany łączono właśnie w hutongi. Hutongi to styl urbanistyczny charakterystyczny dla Chin Północnych a szczególnie Pekinu. W czasach swego rozkwitu gdy Zakazane Miasto stanowiło centrum Pekinu hutongi budowano pierścieniowo wokół centrum miasta zachowując nawet hierarchię społeczną czy materialną.





Wydaje mi się że hutong Schihahai to najbardziej popularne tego typu miejsce w Pekinie. Świadczy o tym między innymi ilość zagranicznych turystów i poziom ceny wyjściowej wszelkiego rodzaju pamiątkowych gadżetów. Byliśmy tam dwa razy. Wieczorne wyjście ukazało magiczny świat kolorowo podświetlonych szyldów z ich bardzo egzotycznymi czcionkami hieroglifów. Spory ruch spowodowany ciepłym jeszcze letnim wieczorem udowadniał jak żywe i popularne jest to miejsce. Dla mnie dodatkowo zaowocowało to kilkoma kadrami podświetlonych wież – Wieży Bębnów i Wieży Dzwonu, które odwiedziliśmy dwa dni później dokonując dodatkowo zakupów w kolejnym hutongu którego nazwę ustaliłem na Nang Luo Gu Xiang



I to było chyba to miejsce które polecał nam przewodnik z firmy Mubus organizujacej nasz wyjazd na Wielki Mur. Nang Luo Gu Xiang to prawie kilometrowej długości aleja w dzielnicy Dongcheng słynąca z układu urbanistycznego sięgajacego czasów dynastii Yuan czyli ponad 700 lat wstecz. Powolny spacer zajął nam ponad dwie godziny. Zdumiony byłem jak szeroka jest oferta handlowa : ) cenowo było znacznie niżej niż na Schihahai a i ilość turystów zagranicznych znikoma. Nie będę twierdził że poszliśmy tam specjalnie i celowo. Chcieliśmy odbić od tłumu i poprzez sieć bardzo wąskich uliczek trafiliśmy w to miejsce. W kolejnym moim pobycie w Pekinie muszę poszukać jeszcze mniej ,,popularnych,, turystycznie miejsc.













Teraz z innej beczki : ) – nieopodal hutongu Schihahai aby nie szukać się zbyt długo wyznaczyliśmy sobie miejsce spotkania. Punktem odniesienia była Wieża Bębna. Robiąc dwa dni wcześniej wieczorne kadry tego budynku nie wiedziałem co fotografuję : ) wieża Bębna to ważne miejsce w tradycji miejskiej Pekinu. W sali na piętrze wieży gdzie wejść trzeba po osiemdziesięciu bardzo stromych schodach znajduje się wielki bęben służący do odmierzania czasu to znaczy rokrocznie w Nowy Rok 108 uderzeń bębna ogłaszało nadejście kolejnego roku. Co prawda był czas że tradycji tej zakazano ale od 2001 przywrócono ten zwyczaj. Wieżę zbudowano w 1272 roku w troche innym miejscu. Obecna lokalizacja została ustalona w roku 1420 po gruntownej przebudowie okolicy i zsynchronizowano z pobliską Wieżą Dzwonu. Wieża Bębna mierzy 46 metrów wysokości. Podstawa czy raczej fundament ma długość 55 metrów, szerokość 30 metrów a jego wysokość dochodzi 4 metrów. Solidna baza.



Około 100 metrów dalej zbudowano kolejną wieże zwaną wieżą Dzwonu. Podobnie jak jej ,,sąsiadka,, powstała w roku 1272, który był dziewiątym rokiem panowania Kubilaj – Chana. Pierwotnie stanowiła główny budynek świątyni Wanning, ale zaadoptowano ją na dzwonnicę w roku 1420. Obecny wygląd uzyskała po pożarze w roku 1747 za panowania cesarza Qianlong. Konstrukcja budynku jest bardzo mocna o czym świadczy fakt że jedynych uszkodzeń doznała podczas trzęsienia ziemi w roku 1976, kiedy to odpadła kamienne głowa zwierzęcia zdobiącego dach. Jest nieco wyższa od Wieży Bębna bo ma 47,9 metra wysokości. Nazwa pochodzi od dzwonu znajdujacego się w głównej sali na piętrze, do której prowadzą schody bardziej strome : ) w sali tej umieszczono dzwon z brązu, który budzi respekt swoimi wymiarami. Wysokość 7 metrów i waga 63 ton to jeszcze nic , grubość jego ścian ma 25 cm. To największy i najcięższy dzwon w Chinach. Aby wydobyć z niego dźwięk trzeba użyć dwóch kilkumetrowych drewnianych bali. Ostatni raz dzwonu użyto w roku 1924 a jego dźwiek rozchodził się na dwadzieścia kilometrów. Obie wieże są bardzo ciekawym obiektem. Jeden niedrogi bilet, dwa razy strome schody i sporo do zobaczenia i utrwalenia.



