Wspominałem wcześniej że odejście Leona sporo zmieniło w moich podróżniczych planach. Wytyczona dolnośląska włóczęga została naturalnie ograniczona do krótkiej a jakże emocjonującej wizyty w pocysterskim klasztorze w Krzeszowie. Po załatwieniu najważniejszej misji rodzinnej pomyślałem aby sobie zrekompensować dolnośląskie atrakcje miejscem, które zawsze chciałem odwiedzić. Zawsze jednak było za daleko bo Zamość leży na krańcach mojego …
katedra
Segovia – styczniowa konkwista
Plan narodził się w czasie Black Friday. Będąc wierny szkockim atawizmom poszukiwałem miejsca do którego dotarcie nie kosztowałoby wiele i jednocześnie od tej niskiej kwoty byłby jeszcze dodatkowy rabat. Szukałem na Bałkanach i krajach nadbałtyckich, ale odpadły z powodu niskich temperatur. Nie uśmiechało mi się robić fotografii zgrabiałymi z zimna palcami. Konkluzja była prosta gdzie …
Bamberg / Bayeruth – opowieść o dwóch miastach – wersja niemiecka
Bamberg był miejscem do którego przymierzałem się od jakiegoś czasu. Powodem był właściwie tylko Stary Ratusz okrakiem usytuowany nad rzeką Regnitz a właściwie jej odno. Nawet planowałem osobną wycieczkę. A że droga na Karlovarsko naturalnie prowadziła przez stolicę Frankonii planowałem tam nocleg. Niestety miasto jest tak atrakcyjnie turystycznie iż ceny najtańszych noclegów drastycznie drenowały kieszeń. …
Wiedeń – Veni , vidi…..
Wiedeń – stolica Austrii to metropolia z prawdziwego zdarzenia. W całej swojej historii była centrum wydarzeń zaczynając jako osada celtycka, potem rzymski posterunek a po otrzymaniu praw miejskich w 1221 roku po kolei jako najważniejsze miasto Starej Rzeszy, stolica Austro -Węgier i w końcu Austrii. To ostatnia ze stolic nad Dunajem którą dane mi było …
Lubeka – Hanzeatycki weekend
Impulsem do odwiedzenia kiedyś głównego miasta Związku Hanzeatyckiego był jak zwykle widoczek zobaczony gdzieś tam na obrzeżach poszukiwań w sieci. Ten widoczek jak i informacja że Lubeka to gród zacny i stolica marcepanu. Jak zwykle pierwszy odruch to konsultacja z lepszą połową Naszego zespołu ekspedycyjnego, a że jak zwykle z tej strony nie było odmowy …
Erfurt – na powrotnej drodze
Miasto ,,leżało,, na drodze do domu. Powrót z wakacji jak zawsze chcieliśmy zamknąć mocnym akcentem. Były w sumie dwa powody wizyty w stolicy Turyngii, jednym z nich był most Krӓmerbrücke a drugim słynny turyński ,,wurst,, czyli biała kiełbasa z rożna w bułce. Bo przejazd obok Erfurtu wypadał w porze obiadu. Miasto Erfurt liczy sobie 200 …





